zaglądam na Polną raz na jakiś czas i muszę stwierdzić, że spółka wyraźnie ma farta do oszołomstwa. Na szczęście ucichł jeden paraanalityk, specjalista od wyceny przedsiębiorstw, który nie ma pojecia o realiach rynkowych (jego założenia co do potencjalnych akwizycji) i podstawach rachunkowości.
Od jakiegoś czasu można z kolei poczytać komentarze stratega, który przez pomyłkę nabył grube kilkadziesiąt tysięcy akcji a teraz męczy się od miesiąca niemiłosiernie. Chętnie oddałby choćby po 9 zeta ale nie wie jak to zrobić i mając na rynku oferty kupna na kilka tysięcy akcji (po rynku), męczy się dalej i wieszczy cenę poniżej 5 zeta.
Człowieku, jesli uważasz się za w pełni władz umysłowych to po prostu sprzedawaj. Załatwisz to zapewne w 2 dni i skończ z wodolejstwem. To żałosne.