Odnośnie "zrozumieć dlaczego świetnie rozwijające się i stabilne spółki w tak dziwny sposób się zachowują na giełdzie ;)"
"Casus Asbis" - tu nie ma wielkiej filozofii. Nikt nie będzie ciągnął tego wagonu z połową Polski na pokładzie.
Mam jeszcze jedno przemyślenie: najlepsze spółki-inwestycje jest niezmiernie ciężko kupić (rodzaj blokady psychologicznej). Obecnie w przypadku Asbis jest dokładnie przeciwnie. Tak samo jak Ci pisałem o Mercu po 700 - tam też łatwo się było zapakować. A po 40 było "za drogo". Teraz na Asbisie jest za to "tanio". I tak jak to napisałem - to wszystko zrozumiałem :-)
Co Ty na to?