To chyba krótko jesteś na gpw i nie masz pojęcia o bomi, jeśli to wszystko, co uważasz za mądre pisanie o bomi...
Jaki to ten olbrzymi majatek, którego nikt nie chce kupować, a kapitalizacja spadła do wartości większego warzywniaka? ;-D
Kupujesz przyjszłość i bomipotencjał?...
To wyjaśnij, czemu rynek tak nie myśli, grubi uciekają, a teraz nawet5 drobnica nie chce kupować po kursie o 5 groszy wyżej od historycznego doiłka?... ;-D
Eh, bominaiwność... ;-D
Przypmnę, co już pisano:
Możesz się pocieszać, jak było kiedyś. Nic z zapowiedzi o redukcji centrali jeszcze nie zrealizowano, nic nie sprzedano z nieruchomości. Żadnego sklepu ostatnio nie zamknięto. Nawet nie info o zrolowaniu długów w bankach. Rynek widzi wykres i słyszy wypowiedzi wyluzowanego prezesa o zadłużeniu i ewentualnej emisji czy upadłosci. Kurs za jego rządów zjechał na 1,24 i nie ma popytu.
To nie jest dyskontowanie bomiagonii?
A co ma być, jak sprzedadzą rabat?
Będą nagle wielkie zyski z drogich delikatesów i drogich straganików franczyzowych? ;-D