Z jednej strony OK, jak przynoszą straty niech zamkną, tylko, że:
1. sklepy są pod franczyzą więc straty nie do końca są udziałem BOMI (choć nie wiem jakie są warunki franczyzy)
2. jedynym "kapitałem" BOMI są lokalizacje, więc im więcej ich stracą tym mniej BOMI będzie warte.
3. Skoro sklepy nie przynoszą zysku to coś jest nie tak, albo ze sklepem, albo z lokalizacją.
Reasumując, jest nieciekawie..