Opowiadanie o kolejnych emisjach jest nad-interpretowaniem swoich strachów; , nie popartym faktami.
Nie wiem po co mówisz nieprawdę, jeśli dokładnie czytałeś i na dodatek sam dla siebie wiesz, że to nieprawda. Wiec chcesz tylko wystraszyć rynek i nieco zbić kurs akcji PiLabu?
Pialb sam napisal, że przez dwa lata nie ma takich planów. Zreszta wieczorem dzisiaj napiszesz ( wiem, bo już napisałeś :-) ) , że maja pieniądze na 3 lata. Ja im daje dwa lata i ok. 7 milionów na koszty: delegacje , loty, konferencje, prezentacje itp, tj. dogranie kontraktów w Stanach.
Nie tyko ja, ale trzech Amerykanów, np. jeden z Oracle, inny z HP itd, pracujących teraz dla PILABU, mówiło ostatnio to samo.
Rzucili inne biznesy, rady nadzorcze- o tym były komunikaty, i liczy sie chyba tylko PILAB SA. Podobnie twórcy Pilabu z kilku rożnych projektów zostawili sobie na głowie tylko PILAB. Czy to nie są dowody, nie tylko rzeczowe ale i emocjonalne?
Ja wiem swoje i nie pierwszy raz dobrze odczytuje rynek, czasami tylko mam kłopoty z dokładnym określeniem terminów największych skoków wyceny, ala zarządy często mają z tym jeszcze większe niepewności, bo gdy zyski możliwe w Stanach są diametralnie, nawet o rzędy większe od typowych, a na dodatek wchodzi w grę nawet bój o przejecie za setki (wiele setek) milionów DOLARÓW, PRZY MIMO TO ZACHOWANIU SPORYCH ILOśCI UDZIAŁÓW! (TAK TO OCENIAM).
Nie znamy i nikt nie przewidzi najwzniejszej rozmowy czy ustaleń w marcu 2016 czy pazdzierniku 2016, która zmieni calkowicie wyceny firmy.
Ale wtedy kurs znajdzie się "w chmurach", czyli w CLOUD?, .... , .
PILA
Akcjonariat jest ogromnie zdeterminowany i bez pospiechu. Wszyscy zbyt dobrze czują atmosferę sukcesu i swojej pozycji jako ZESPÓL PILAB i jako niezwykły wizjoner-informatyk i nie tylko, czyli pan KRYSTIAN PIEĆKO, na konkurencyjnym rynku DOLINY KRZEMOWEJ i 40% całej światowej informatyki i biznesu.