mam juz nan nich 48% w plecy i malutkie nadzieje ze kiedys dojda do ceny emisyjnej. Ich przepychanki moga tylko zdolowac kurs dalej, co pokazuje caly styczen i luty :( Tylko czy jest sens sprzedawac po 3 czy poczekac z rok?
Nie zamierzam usredniac bo stracilem do nich zaufanie chyba ze wiecie cos wiecej?:)