Pomyliłem się,
ta choroba księżycowa nie jest zaawansowana. To jej ostatnie stadium, teraz widać to jak na dłoni. Niestety na to lekarstwa nie ma.
Natomiast pokazałeś wyraźnie mój ty mały człowieczku, jak korzystając z moich przewrotnych wpisów robisz ludziom wodę z mózgu. Ty nie możesz być lubiany przez kolegów, przez koleżanki. Taki palant nie może mieć też rodziny, kto by z tobą wytrzymał. Jesteś zwykłą samotną chorą popierdułką, pozbawioną przyszłości i miłości.
Zwyczajnie jest mi cię żal. Może ktoś cię adoptuje, chociaż lepiej wziąć psa z Palucha
CK