Jest takie powiedzenie "srali muchy będzie wiosna", zamiast bez sensu politykować co jest już obłędem tego Narod, może trochę faktów: Stan linii przesyłowych - tragedia, Elektrownie, głównie węglowe, a co za tym idzie CO2 , zanieczyszczenia itd. Kopalnie zamiast rozwijać to zamykano, w efekcie 15 mln ton węgla import, a co do zarządzania to Bieńkowska najlepiej oceniła co się tam działo. Alternatywne źródła energii - wiatraki , jakiś przewalacz podpisał stałe ceny certyfikatów co zapewniło im eldorado - każdy wiatrak był rentowny kosztem oczywiście elektrowni węglowych i końcowego konsumenta. Elektrownie wodne - ostatnie wybudowane jeszcze za PRL i to tego wczesnego. Żadnej polityki energetycznej i nie dotyczy to tylko ostatnich rządów PO. A Polska niby przechodzi na elektromobilność, ciekawe skąd weżmiemy te energię - oczywiście import. Stan tego kraju prawie pod każdym względem jest żałosny. Z drugiej strony akcjonariuszowi należy się dywidenda jak psu zupa, No i mamy dylemat co rzad powinien zrobić ?. Aby było jasne ostatnio nałykałem trochę energetyków i wolałbym widzieć kolor zielony, z drugiej strony jeśli kraj ma na tym skorzystać, będzie mniej bolało