To jest prawo do złodziejstwa w majestacie "wolnego rynku".Jeśli wchodzisz w
akcje akceptujesz ryzyko i wtedy jest ok,ale jesli ktoś nawet nie tyka
giełdy to nie akceptuje ryzyka zatem dlaczego ma tracić jak na najgorszej
narażonej na największe spekulacje spółce.To nie przeciętny trzymający się z
dala od giełdy polak dokonywał takiego wyboru
I do nikogo nie mam pretensji