To odpowiedż do pana Kila, bo mówiąc szczerze to dziwię sie, bo jak widzę to dla niektórych gielda to najprostsza rzecz pod słońcem. Przytoczę tu pewna postać, z tych co własnie robią to co inni robią, starszego pana, który inwestuje dłużej ode mnie i który ma ksywę "mógłem, chciałem itp"
Opowiem to na przykladzie Elkopu. Otóż ten pan miał PDAC po1 groszu. Była podaż na 1 groszu około 30 mln. akcji. W połowie grudnia ktos kupił te wszystkie akcje i ustawiło sie kupno po 1 groszu około 4-5 mln. akcji. Ten pan zawodził, że "a mogłem dokupić po 1 groszu, a nie dokupiłem, a chciałem." Powiedziałem mu, że spokojnie dokupi pan, jeszcze znajdą się chętni do sprzedazy. No i jak sie okazało tak sie stało, bo na sprzedazy znowu stało po pewnym czasie 30mln. akcji. Kiedy znowu zawitałem w domku maklerskim to powiedziałem "I widzi pan , udało sie kupic po 1 groszu." A on, mi na to, że sprzedał, bo Elkop to chyba jakiś bankrut. Spółka po emisji ma być bankrutem. Teraz kiedy okazało sie , że wszystko po 1 groszu zostało wybrane, to znowu chodzi i gada "że miałem, te akcje, mogłem je trzymać'. Ktos mnie będzie straszył resplitem, ale bez obawy, zawsze zdążę sprzedać po 1 groszu, a jak nie będzie resplitu, to co.
Panie Kil, powie mi pan na jakiej podstawie nazywa pan spółkę śmieciem, na podstawie jej ostatniego raportu, na podstawie jej wskażników, na podstawie że niedostatecznie się rozwija, czy tylko na podstawie spadającego kursu. Bo wydaje mi się, że tylko na podstawie kursu akcji. Wydaje mi się, że moge pana zaliczyć do grupy "a mogłem, a chciałem".