Czytając wypociny tego typa dochodzę do wniosku że kwalifikuje się do leczenia psychiatrycznego, i to ,,na cito". Można wylewać swoje frustracje na forum, skoro nie ma się nikogo bliższego w rodzinie, ale żeby życzyć tutaj akcjonariuszom straty wszystkich pieniędzy, bo tak to nazwał, to już jednak przegięcie.
Współczuję rodzinie bo zapewne jakąś ma, bliskim raczej nie, bo z takim wrednym charakterem ciężko o nich.