Przyznam się szczerze, że dzisiejszym finiszem jestem mocno zaskoczony.
Przy tak małych obrotach, po takim info, spodziewałem się pchnięcia na close na 0,19. Wtedy wykres wyglądałby lepiej. Duże obroty na spadku - wiadomo, odreagowanie złego info. Małe obroty na małym spadku, z podwyższonym otwarciem - pesymizm się wyczerpuje. Jest jasny sygnał do wzrostu.
A tak malejące obroty po spadku z utrzymaniem kursu, to na dwoje babka wróżyła.
Kto śledził sesję ten wie, że po 0,20 nie było chętnych, aby kupować (będzie taniej) - to pierwsza część sesji i chętnych, aby sprzedawać. Ta druga część sesji była najciekawsza.
Ja odnisłem wrażenie, że chętni na sprzedaż po 0,20 bali się zaspokoić ten wątły popyt, bo pojawiłoby się po lewej 0,19. Przez trzy godziny(!) nie została zawarta żadna transakcja! I Na close wyrzucono po 0,20.
Tu się nie bawią fundy. Tu sama ze sobą gra drobnica. Przestałem widzieć jakieś skoordynowane ruchy.
A jutro będzie obwąchiwanie 0,20 - małe obroty. W piątek 0,19 stanie się ceną transakcyjną.