Ktoś widzę nazwał mnie naiwniakiem no cóż trudno ma do tego prawo . Ja się nigdy nie sugeruję forum i zostaję na tej spółce czekając "na dobre i na złe " na "m jak miłość "na "barwy szczęścia "i może jeszcze na "pierwszą miłość" . A poza tym dziękuję że ktoś jednak próbuje dbać o moje finanse i próbuje mnie uchronić przed poważnymi stratami w tak brutalnych czasach to rzadkość . Co za bezinteresowność i jakie to szlachetne taki był fajny i amerykański - "szkłoda" .To co Mirek sprzedajemy ? Nie chcemy chyba zostać największymi naiwniakami ?