Ktoś z samego rana skupił potężną ilosć papiera, pewnie zarząd PMD przeczytał mój poprzedni post i troche sie paralitycy przestraszyli zebym sie tam faktycznie nie zjawił, ja już bym im tam pokazał jak sie pracuje a nie tylko wóde chleje po pijaku, pigmenty różnych kolorów mixują i straszna siara wychodzi z tego ze póżniej nikt takiego syfu nie chce kupować, zarząd ma w pupci ze te DAUNY na dole sie o własne nogi potykają bo sami w cieplutkim biurze panienki lekkich obyczajów smiało ostro posuwają:)