W 2Q mieliśmy środek wojny i najgorszą sytuację, a Astarta poradziła sobie świetnie jeżeli chodzi o sprzedaż (w sumie to sam nie wiem jak), o zysku już nawet nie wspomnę. Teraz oprócz transportu morskiego, każda szanująca się firma ma już wypracowane różne alternatywy. Tak na marginesie, jakiś czas temu czytałem, że Mołdawia ma w tym roku rewelacyjny wzrost eksportu produkcji rolnej - chyba 3-krotny - ciekawe czemu taki u nich urodzaj.
Ruski jest już tak słaby i skompromitowany (nie do pomyślenia, żeby ich małe republiki środkowoazjatyckie zaczynały się im stawiać), że raczej spodziewam się eskorty międzynarodowej.
A 3Q powinien być fajny - sprzedaż około 130 mln Euro. Zadłużenie bardzo małe jak na tą branżę - na bezpiecznym poziomie. Tak w ogóle to nie za bardzo widzę słabe strony tej firmy. Jak ktoś zna jakieś słabości, bardzo proszę o info.
W dobie wysokich cen nawozów na świecie, firmy rolne z Ukrainy mają mocną przewagę konkurencyjną pod względem kosztów produkcji z uwagi na rodzaj i jakość ziem - wymagają mniejszego nawożenia.
Najgorsze ryzyko jest już za nami, Ruski Ukrainy nie zajmie, wszystkimi siłami i środkami nie jest w stanie utrzymać terenów okupowanych, to gdzie im do ofensywy. A tak w ogóle, to przy jakości ich wyposażenia będą masowo na froncie w zimie zamarzać - oni nawet nie mają porządnych butów i rękawic.