To nie wygląda tak :)
Jabłka były kupowane od 0,28 do 0,35 ALE dla sadowników,
-a po drodze byli pośrednicy, którzy dostawali marże i pokrycie kosztów transportu,
-usługa tłoczenia,
-koszty przechowywania.
Z tego co pamiętam, to skup objął jakieś 130-150 tyś ton.
Usługa i koszty były spore, jakieś problemy z rozliczaniem się z zaliczek podwykonawców. Blokowanie wyrobów gotowych, przez usługodawców. Niechęć i kontrdziałanie branży- zastraszanie zakładów, które miały robić usługę, a kiedy w końcu akcja miała ruszyć, konkurencja podniosła ceny skupu, tak, aby akcja była nieopłacalna... :)
Rynek; był i jest dalej dobry, i tutaj dziwi sprawa, że produkt nie został sprzedany- może za drogo został wyprodukowany, a nie moga osiągnąć cen zadowalających?
Pojawiały się informacje, że to miało być przekazane na jakieś rezerwy strategiczne.
Z drugiej strony mamy spółkę, która miała bardzo złą sytuacje finansową i to jest dla niej taka ostatnia deska ratunku. Mogli troche pożeglować kasą i coś „nie pykło” :) Oby to wszystko zakończyło się pozytywnie.