cd
- no, kurde facet w Lambryni, z kasą na maksa..
W jednym z zakładów w Laskach/W-wy, był gosciu Królem Popielem. Wkładał szmaty i trochę wiórów na
głowę /korona/ i dostojnie /tzn. człapał/ przechadzał się /prowadzono go na zabiegi/.....
Biedny - ale w jego umyśle - bogaty zmarł pod krzakiem. Personel nie dopilnował jego wyjścia
chudo, przecież w pierdlu na "dzień dobry" skazani najpierw ich zgwałcą, każą zmywać latrynę....
PS- już wiem skąd latryna, oni już psychicznie się przygotowywali, rozumiem,inteligentni