Jestem, jestem kochana, ale to chyba ostatni wieczór. Kolega na wątku obok dał cynka że jutro odjazd na północ. W razie czego wolę być przygotowana i prasuje raki w kant. Miło było poznać, wiesz tam ponoć nie ma zasięgu.
Jak spotkam po drodze Nicolasa to tam mu szepnę dobre słowo o tobie, może coś ekstra będzie. Papatki