Mlody Kowalski szykowal sie do roli przez kilka lat - byl juz dyrektorem finansowym jednej ze spolek corek, potem kontrolerem w grupie kapitalowej a przez ostatni rok/dwa wice dyrektorem finansowym. Tak, wiec nie jest dziwne, ze w koncu awansowal - Ojciec przeciez chce, zeby syn kiedys przejal po nim stery.
Najwiekszym akcjonariuszem poza Kowalskim seniorem jest ING OFE z pakietem o ile pamietam prawie 7% (stan na koniec grudnia). Przed nim byl Altus, ktory zszedl ponizej prog 5% i zapewne czesciowo upycha resztki. Wbrew pozorom to dobry znak. Ze wzgledu na swoja skale wszystkie inne fundusze bacznie obserwuja co wyprawia ING - swego czasu bylo tak, ze jak ING bral udzial w jakiejsc duzej prywatyzacji to wszystkie inne fundusze musial rowniez - po prostu nie chcialy odstawac zbytnio od benchmarku. Nie zakladam, ze bedzie podobnie na Graalu, ale mimo wszystko moze to przelozyc sie na wieksze zainteresowanie spolka.
Ja osobiscie uwazam, ze spolka ma duzy potencjal, szczegolnie za granica - czy panowie Kowalscy to wykorzystaja to juz inna kwestia. Powod jest prosty po przystapieniu do Unii Europejskiej polskie rybolostwo przeszlo gleboka restrukturyzacje, musialo inwestowac, mniejsi gracze upadli etc. Czasy byly trudne, ale jezeli masz firme, ktora wychodzi obronna reka z czegos takiego to naprawde musi cos robic dobrze. Ci co przezyli sa dzisiaj konkurencyjni z wiekszoscia firm z zagranicy, koszty pracy w Polsce sa wciaz niskie, a jakos zapewne nie odstaje od produktow Niemieckich czy jakis innych. Wystarczy popatrzec jak firmy z branzy meblaskiej wykorzystuja swoje przewagi konkurencyjne dzisiaj za granica. Wydaje mi sie, ze podobna sytuacja (aczkolwiek w mniejszym stopniu), z kilku letnim opoznieniem moze miec miejsce w sektorze rybnym. Stad moja inwestycja w Graala.
Pozdrawiam