Na razie siedzę na pozycji bez zmian.
Jednak niteczka, na której wiszę, robi się coraz cieńsza. I tak FW są odważne, bo bazowe nie pomagają. Gdyby wyszli na zieloną stronę mocy, to może jeszcze by coś z tego było.
Pozostaję przy nadziei, chociaż mentalnie przygotowałem się już na kilkunastopunktową stratę.
SL wyklaruje się za jakieś 0,5h.