Powiem tak. Trudno by było na to odpowiedzieć co do punktu i na początku tygodnia pozycja się przemieliła poprzez próby ratowania sytuacja choć za dużo one nie uratowały. Ja ten fakt w swoim podejściu pomijam i dla mnie to jest ciągle ta sama. Czyli liczę sobie jako poziom otwarcia miejsce kiedy zacząłem grać S z którymi się do tej pory baruję. Więc były one otwierane w przedziale 1970-80.
Nie wiem czy kojarzysz dzień kiedy mocno się zastanawiałem czy zostać z S na noc i mówiłem że jestem świadom że to może być ostatni moment na wyjście z pozycji na plusie. To już wtedy były te obecne S. Więc jak dla mnie kiszę S od przedziału 1970-80. Co by nie mówić tydzień dalej mocno w plecy. Jak dla mnie wybory okazały się takim czarnym łabędziem na GPW. Niby wkalkulowane w ryzyko niby do przewidzenia ale skala i szybkość reakcji jednak mnie zaskoczyła.