Desperacja „magistra ekonomii” ale jak widać również znawcy prawa administracyjnego, wypisującego głupoty na tym forum pod nickiem „ted” osiąga powoli zenit. On i jemu podobne jednostki naganiające - piszą swoje, a rynek nie za bardzo chyba czyta te wpisy bo podąża wg swoich zasad. Chciałbym zauważyć, że zmieniła się już jego narracja - teraz jest to już inwestycja „na lata”…