Byłoby słusznie i sprawiedliwie, żeby rzeczywiście oddał całą gotówkę obligatariuszom ten kto ją z firmy faktycznie wyprowadził.
Powinni dostać przynajmniej zwrot swoich pieniędzy.
Capitea ponosi ciężar spłat rat układowych, ale przecież dług odziedziczyła, a nie spowodowała go.
Mam nadzieję, że sprawiedliwość spotka kiedyś właściwych winowajców.