Ja optymistycznie patrzę w przyszłość i uważam że spółka wróci na właściwe tory. Bandy Czarneckiego już niema, spółka spłaca obligów. Komu miałoby przeszkadzać normalne funkcjonowanie spółki po spłacie...? Albo zarobię majątek albo stracę równowartość rocznego dochodu z giełdy. Dla mnie bez stresu