Thommat, zaskoczenie to jednak skala słabości wyników. Mało kto się spodziewał, że firma wykaże stratę! A sama strata oznacza pojawienie się gdzieś na horyzoncie czerwonego światełka związanego z możliwością finansowania ambitnych zamierzeń spółki w długim terminie. Do tej pory Salmex i inne generyki oraz dotacje zapewniały finansowanie na wydatki R+D, do tego pieniądze z emsij pokrywały koszty budowy centrum badań i rozwoju. Teraz budżet w wypadku fiaska esketaminy powoli przestaje się spinać, tym bardziej że Salmex w USA chyba już do końca upadł.