Dnia 2013-12-19 o godz. 12:53 ~marco napisał(a):
> Jako postronny obserwator widzę, że akurat jest odwrotnie
> jak ty piszesz JApanie.
Brawo Lancet, pięknie go
> załatwiłeś. Widać, że to wyjatkowa forumowa łajza, ten
> amator krokodylowego mięsa.
Kiepska to radość, jak się takiego bambusa na szaro robi. Zakompleksione chłopisko i na dodatek niedouczone. Wiedza płyciutka i obszarem jak kałuża a mniemanie o sobie ma, że przynajmniej morzem jest. Dlatego się świr z chorym ego tym JApanemJA nazwał.
Taka szara miernotka w każdym calu.
Nadrabia pilnością a jak już z tego niby Wietnamu pisał, to w głupocie barierę dżwięku przekroczył. Z pod palmy pisał hreczkosiej. Powiem szczerze, że też mnie ubawił nieraz do łez.
Jak mu przepis na polowanie na jenoty dałem, to sam się z tego zaśmiewałem. JApan w tych stringach i z zadartą kiecą od Prezesa i te zdychające ze śmiechu lub z przerażenia jenoty, to naprawdę było mi wesoło.