Ostatnio tu piszący, wyraźnie to widać, podchodzą do giełdy wyłącznie roszczeniowo, a potem kiedy kurs się koryguje nie radzą sobie ze stresem. Najprościej poszukać winnych , tylko nie "ja".
Ja, Kuba czy Mars jesteśmy świadomi w co inwestujemy i wiemy, że korekty są czymś normalnym, ważne są fundamenty, pomagać można sobie ucząc się AT.
Może ,ktoś wróci do tego postu za kilka lat i przyzna mi wtedy rację, tego bym sobie życzyła :)