Przysiaglem sobie ze nic nie napisze na urlopie. :D
Ale i tak czytalem... :)
A na serio.
Mam nadzieje, ze kazdemu z Was, na urlopie, uda sie oderwac od wszystkiego co zajmuje Wasze glowy.
Niewazne czy zbijacie kurs czy czekacie na raport, czy jestescie longami czy raporciarzami.
Trzeba czasem zupelnie zrzucic plecak ze wszystkim co sie w zyciu dzwiga.
A wiekszosc z nas dzwiga duzo. Za duzo.
(Gielda to akurat drobiazg.)
Swiat sie nie zawali, kiedy Was nie bedzie, nie stanie sie nic zlego.
I tego zycze wszystkim na urlopie. :) Puścić.
Teraz musze chwile odpoczac i wracam do matriksa.