14 czerwca, w dniu wybuchu afery, Misiak dostał od Łukasza N. link do publikacji internetowej "Wprost" z dopiskiem "szok". Misiak, jak przyznaje, bał się, że był podsłuchiwany, ale jego nazwisko nie padło dotychczas w żadnym przecieku. Po kilku godzinach Misiak dzwoni do nas, że jego znajomi już w czwartek 12 czerwca słyszeli o podsłuchaniu prezesa NBP Marka Belki na imprezie u Grzegorza Hajdarowicza (to właściciel "Rzeczpospolitej").
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,16225716,Kelner_anonsuje_afere_podsluchowa__SMS_dostal_wiceminister.html#BoxSlotI3img#ixzz35pWyXnoQ