No i to jest ten paradoks. Tokio sprzeda załamany a po jego akcje ustawią się w kolejce 3 lub 4 wyznawcy tanioszki. I dlatego się nie boje o kurs. Szkoda tylko tego hiciorka w którym miałem ochotę pasywnie uczestniczyć....ale kto wie może CFG dorosło do kompromisów.