Jeśli ktoś skupuje to albo wierzyciele Almy albo Mazgaj stawiam na to drugie; Sprzedaż przez TFI PZU wygląda na umówioną transakcję, to wyglądało na łupnięcie, tąpnięcie, potem krótki telefon, kilkanaście minut na zastanowienie i ustalenie ceny kupna sprzedaży. może w zamian odkupią akcje Vistuli, albo Krakchemii od Mazgaja?
Nie wierzę w wezwanie. Zastanawiam się co bym zrobił na miejscu Mazgaja. Koncept biznesowy Almy upadł. Za duże, za drogie, koszty zjadły, Biedronka i Lidl wykończyły tanimi i całkiem niezłymi winami tygodniami włoskimi i greckimi itd; Koncept biznesowy Kredensu wypalił, można go rozwinąć w Polsce a nawet w krajach ościennych. Zatem albo postawić na rozwój Kredensu albo zupełnie nowej marki, sklepy podobnej wielkości co Kredens, może z jakąś niewielką konsumpcją, kafejką coś w rodzaju Green Coffee albo Piccola Italia, pytanie czy Mazgaj na to pójdzie? Drugie pytanie czy ma inne wyjście? Zbycie 51 % Kredensu dokapitalizowanie Kredensu przez fundusz, i 2-3 krotne zwiększenie ilości sklepów, albo sprzedaż wszystkich udziałów w Kredensie i postawienie na rozwój nowej marki. Tak czy inaczej najpierw musi ugasić pożary, zmniejszyć zadłużenie, uporać się z wierzycielami, bankami, sanacją, byłymi pracownikami itd. Wiem jedno- nie pójdzie drogą Kluski, nie będzie hodował owiec i nie zajmie sie produkcją serów. To nie jego bajka.