I pomyśleć, że takie, jak dorosną, idą do polityki. Jeden będzie ścigać lekarza co mu ojca nie wyleczył przez piętnaście lat a drugi będzie ścigać maszynę sprzątającą, co mu kostkę połaskotała podczas pracy w sądzie wojewódzkim, przez ponad pięć lat. Polsko, dokąd zmierzasz?