Problem w tym, że TPE nie inwestuje w wydobycie tylko wydaje kasę. Pisałem jaka jest różnica miedzy inwestycją a wydatkiem.
Te 2 mld PLN nigdy do spółki nie wrócą a śmiem twierdzić że do końca tego procesu TPE wyda ponad 3 mld PLN.
Gdyby wydobycie wychodziło na zero albo nawet mały minus to dla energetycznego bezpieczeństwa Polski utrzymanie kopalni byłoby uzasadnione. Jeżeli natomiast po 2 mld PLN inwestycji kopalnie przynoszą 1 mld strat to tu nie ma co ratować. Przecież wiadomo, że Brzeszcze to miasto byłej premier Beatki i dlatego tylko kopalnia ciagle istnieje.