moe tak a moe nie Tomasz Manowiec, BM BGŻ
"Na razie jest dużo niewiadomych, bo nieznane są wyniki spółki przejmowanej ani warunki
emisji obligacji, które są kluczowe dla wyników przyszłorocznych.
Sama idea przejęcia i połączenia tych spółek są w mojej ocenie pozytywne, ponieważ
portfele produktowe spółek uzupełniają się. Spółki mogłyby stworzyć ofertę obejmującą całą
gamę produktów słodyczowych. Na pewno można wyciągnąć wiele efektów synergii i w dłuższym
terminie bardzo pozytywnie to wpłynie na rozwój Mieszka.
Trudno natomiast ocenić same warunki transakcji. Nie wiadomo, za co zostanie zapłacone 32
mln euro. Nie wiadomo do czego odnieść cenę w transakcji, bo nie wiadomo, jaka jest
wartość spółki, nie znamy jej dokładnych wyników.
Spółka przejmowana jest firmą o mniejszej skali działalności niż Mieszko - myślę, że jej
roczne przychody znajdują się w przedziale 100-150 mln zł - ale o wyższej rentowności niż
Mieszko. Takie wyniki byłyby satysfakcjonujące.
W pierwszej fazie skokowy wzrost wyników, który pojawi się w rezultacie przejęcia, będzie
mocno redukowany przez odsetki od obligacji, bo pojawi się w spółce 120 mln zł długu, ale
połączone spółki powinny generować na tyle dobre przychody i wyniki aby ten dług szybko
redukować.
Rynek niespecjalnie wie jak to wycenić. Dopóki to się nie wyjaśni, kurs nie powinien
reagować na tę informację. Myślę, że w dłuższym horyzoncie jest to pozytywna informacja i
powinna korzystnie wpłynąć na notowania".