Za chwilę mecz. Komentatorzy często powtarzają " nazwiska nie grają" , liczy się dyspozycja w danym dniu, ambicja, zaangażowanie, czasem szczęście. Ale w biznesie nazwiska grają. Ja wierzę w zarząd bo ma wiarygodność, doświadczenie, kontakty. I pierwsze umowy. Następne, moim zdaniem, to kwestia czasu. Ile tego czasu musi upłynąć- nie wiemy. Ty chyba mniejszą wagę przywiązujesz do kompetencji tych ludzi- masz prawo. Uważasz, że za dużo czasu mija od ostatniej umowy- masz prawo. Straciłeś wiarę w spółkę- każdy z nas tracił ileś tam razy w przypadku różnych spółek.
Wczoraj ktoś postawił na k jakieś 6,5 tys. akcji po 2,5 zl, nikt nie sprzedał ani jednej. Ale potem chyba 2 tys. poszło troszkę nizej nawet. Niewiele, ale jakieś obroty są. Można próbować wyjść. Jak cena za niska - trudno, albo akceptujesz, albo czekasz dalej. Twoje decyzje.
A teraz emocje sportowe.