Hehe- pewnie i tak jest. Ale jak to mawiał Jan Paweł II ta nagorsza walka to jest właśnie z samym sobą, poniekąd więc we własnej głowie. Zresztą - na tym etapie formalnie co mogłem zrobić zrobiłem czyli złożyłem profesjonalna skargę do WSA na decyzję BFG. No i faktycznie tetaz jest etap walki we własnej glowie. Wszystko w swoim czasie. Jedyne co mógłbym jeszcze zrobić to przebaczyc Pisowcom, że mnie okradli, zabrali z 3 lata życia oraz podniszczyli zdrowie- narazie na ten szlachetny gest nie jestem jednak gotów choć może Jezus Chrystus by tak postąpił.