I jeszcze dwie inne refleksje - jak na razie nie widzę zwiększonego zainteresowania, bo ani pozycja na liście „top sellers”, ani na „wishlist activity” nie powala. Oczywiście trzeba poczekać na 13 lipca, niemniej w tej chwili nie dostrzegam znamion zwiekszonej aktywności wokół tytułu. A skoro już przy „tytule” jesteśmy - może to już dopisywanie „teorii spiskowej”, ale dla mnie nazwa „last variable” byłaby świetna dla finalnego dodatku, żeby zakończyć serię. Z tego co pamiętam obiecywano „co najmniej jeden dodatek”, więc nazwa budzi we mnie obawy, że albo ten dodatek będzie pierwszym i ostatnim (co by wskazywało na umiarkowany sukces komercyjny), albo znowu ktoś podjął nie do końca przemyślane decyzje marketingowe.