Patrząc na poczynania pana Króla wychodzi , że napożyczał kasy gdzie tylko mógł i źródełka wyschły. Obsługa długu pochłonie wpływy, odszkodowanie i każdą złotówkę która będzie w zasięgu rąk PREZESA. Tu już nic nie ma -wszystko zastawione przegrane i stracone. Przykro mi tylko, że posiadam udziały w tym bagnie.