Wasze podejrzenia wisza mi smetnym kalafiorem..Moze mam publikowac odbitki swiadectwa z podstawowki ?
W przeciwienstwie do was nie chce mi sie uzywac programow korygujacych bledy i czytac ad hoc w nocy rzeczy pisanych na kolanie .
Ludzie..zalozyliscie sobie jakas tam teze..,ktora nie ma prawa byc czczym wymyslem. jakbym slyszal niejakiego obatela lub kolegow z przekazem dnia. piszcie na Berdyczow. Przynudzacie niemilosiernie