Tak się zastanawiam dlaczego mamy stosunkowo małą płynność na papierze pomimo osttatnich wzrostów, były tu czasy że dziennie mieliło się parę milionów akcji a sytuacja była znacznie gorsza niż obecnie
Cześć trzymają "parkingowi" a reszta? gdzie jest reszta kwitów ?
Jedną z moich teorii jest taka że wiekszość akcji jest kiszona przez tych co kupywali powyżej 3,75, mam więc takie małe pytanie do osób które mają akcje ze "starych czasów" o info po jakieś średniej trzymają akcje, bo całkiem możliwe że zaczną się obroty i przyśpieszymy ze wzrostem kursu jak kurs będzie powoli szedł w góre i osoby które zawisły na hakach będa się sukcesywnie wysypywać z akcji, wtedy może ktoś z większa kasą tu wejdzie aby trochę mocniej zabujać to łajbą :)