Hasło PLAYER FIRST, którym Prezes szafuje na prawo i lewo, to broń obosieczna. Z jednej strony buduje hype, z drugiej – pompuje oczekiwania graczy do granic absurdu. Przy tak wyśrubowanej poprzeczce, LOTF2 nie może być po prostu „dobry”. Musi być genialny.
Pamiętajcie jedno: w dzisiejszym gamingu nie ma miejsca na „kosmetyczne potknięcia”. Jeśli na premierę wyskoczy choćby ułamek błędów z 2023 roku, fala hejtu zmiecie zaufanie do studia szybciej, niż zdążycie odświeżyć notowania.
Przy obecnym sentymencie, rozczarowanie graczy będzie gwoździem do trumny, a kurs po premierze może runąć znacznie głębiej niż przy poprzedniej części.
Współczuje tym co wzięli 28 mln akcji, bo upłynnić taka ilość podczas nieudanej premiery, będzie nie lada wyczynem nawet po 1zł.