Mówicie na mnie przywódca kosztowy,
a ja wam mówię: splajtowany slogan rekalmowy.
Mówicie, że pomagam,
a ja tylko rozkradam.
Mówicie, że ciężko pracuję,
a ja leniuchuję.
Mówicie, że handluję kulkami,
a ja zmyśliłem historyjkę z fi 40 rurkami.
Mówicie: idzie nowe,
mówię wam: splajtowało, jak przywództwo kosztowe.
Mówicie, jedziemy na walne,
a ja wam na to: zapraszam, na pożegnalne.
Poszukuję swojego,
pomocnika mojego.
Który za worczek landrynek
zrobi dobry uczynek.
Będzie miał na przepitkę,
za zrobioną podbitkę.
Przywódca Kosztowy