Czyżby wrocławski Oddział ZUS zaczął poprawnie myśleć?
Dziwi mnie to, że w niektórych wrocławskich orzeczeniach sądowych stwierdza się, że uznane mogą być jedynie te przerwy, które zgłaszane były w urzędzie skarbowym, podczas gdy wrocławski Oddział ZUS słusznie w decyzji stwierdza, że: "Przy obu tych formach [opodatkowania] nie ma Pan obowiązku informowania Urzędu o zawieszeniach działalności".
Na co wskazują te sprzeczne opinie?
Mam też prośbę do Kwiata. Mieszkam blisko pl. Legionów we Wrocławiu. Czy moglibyśmy spotkać się, np. pod Lotosem (wieżowiec) dziś o godz. 18.00?