Zastanawiacie się, dlaczego tak bardzo umiłowałem RSI? Zaczęło się jeszcze w dzieciństwie, kiedy grałem w "Eurobiznes". Czytałem, drążyłem i oczywiście szybko zorientowałem się, że tradycyjne RSI, którym posługują się byle leszcze, to wskaźnik niezwykle ubogi. Ale... jeśli wyliczymy RSI w interwałach sekundowych, rzucimy na wykres oraz zaczniemy analizować zmienność... Wychodzą rzeczy, które nie śniły się filologom.
Moje analizy RSI trwają już ponad 30 lat i dorobiłem się tak wielopiętrowych algorytmów, że nie są ich w stanie zrozumieć komputery kwantowe. Kiedyś znajomi z pewnego laboratorium dla próby wrzucili cząstkę moich algorytmów do SI dla analizy. SI wykrzaczyła się w ciągu kilku sekund, nastąpiło zwarcie, a potem samozapłon. Musiałem im kupić kolejne laboratorium...
Zwykle nie ujawniam na forum niezwykle zaawansowanych obliczeń, które przeprowadzałem, żeby dojść do swych odkrywczych wniosków. Dawno zrozumiałem, że to nie na głowy prekariatu. To właśnie dlatego przedstawiam wam swoje wyliczenia w postaci prostych, często wręcz prymitywnych komunikatów. To dla waszego dobra, abyście nie przeciążali swych niewielkich móżdżków. Piszę po prostu: "nie każdy zdąży", "hmmm", RSI tyle czy tyle... Mimo że wiem dużo więcej.. Za każdym moim zdaniem kryje się głębia potężna jak otchłań kosmosu.
Pozdrawiam znad kieliszeczka 500-letniej whisky z rejonu Dumfries!