witam - taka wersja przyszła mi do głowy
- wszysztko jest zaplanowane:)
-Arka odbiera akcje po 6, 7 groszy zwiększając zaangażowanie do np. 60 mln
- na walnym zgłasza protest - wymienia zarząd
- do gry wchodzi inwestor branżowy,który razem z Arką (żeby nie było,
że Arka to planowała)
- ogłaszają plan naprawczy np. pod hasłem 'konsolidacji polskiego przemysłu meblowego'
- posiadane przez siebie akcje umarzają - na rynki zostaje jakieś 100 - 110 mln
- jest to rozsądna liczba, żeby móc wyprodukować kolejnych np 50 po 50 gr.
- dostają jakieś 25-30 mln i gra zaczyna się od nowa
- może tym razem na poważnie
to ma sens?