.....poprzedni post, uważając zapewne, że użyłem (wprawdzie publicznie używanego choćby w telewizji ) " nieprzyzwoitego" - jego zdaniem - słowa, zmuszony jestem do korekty poprzedniego wpisu.
....... Szanowni inwestorzy - od kilku miesięcy opowiadałem o zamiarach cwaniaków z MCI i ABC a wy, jak mantrę powtarzaliście, że piszę bzdury. Pisałem, że tylko kwestią czasu jest osiągnięcie ceny (po kolejnej dywidendzie) okolicy 1 - ego złotego. Pisałem również, że bez znaczenia są wyniki i wszystkie inne dane ( dobre i mniej dobre) dotyczące spółki, bo cel szemranego towarzystwa władającego spółką jest li tylko jeden........ pozbycia się ( może to jednak nie plotka?) niewygodnej drobnicy i wyjście z notowań. Przecież bycie spółka giełdową to dla zarządzających same kłopoty, których pozbędą się poprzez "wypedałowanie" mało znaczących akcjonariuszy. Biorąc was na tzw. wytrzymałość wychodzą z założenia, że jeszcze trochę a sami w popłochu będziecie usiłowali pozbyć się tego badziewia (a może nie badziewia???) za każdą akceptowalną przez cwaniaków ....cenę. I na koniec: jak wyglądają teraz różne "janki", " dywidendowicze" i inne takie, które nas wyśmiewały ? Zapytam jeszcze raz: I KOMU DZISIAJ DO ŚMIECHU ?