To będzie piękna rana, nie cięta lecz szarpana.
Potem będą jeszcze dwie rany i za każdym razem posiadacze tych akcji zostaną wykiwani.
Obawiam się moi drodzy, że to może okazać się koniec Próchnika.
Analizując zwłaszcza przepływy finansowe, można zadać sobie pytanie, jak to badziewie tak długo się trzymało na powierzchni.
Moje sumienie jest czyste niczym pupcia niemowlaka. Ostrzegałem WAS moi drodzy wielokrotnie.
Wiecie teraz, że nie ważne co mówi ten i inny. Ważne, że jutro dupnie.
Żal mi was zwyczajnie i po prostu. Jeszcze raz podkreślam z naciskiem, że na czuja i węch, to wiecie co sobie możecie.
Tu się liczy wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza.
chodzik księżycowy