Rozumiem to tak, że nawet jeśli wpadnie mikroglob, to jest źle. Jedyny ratunek w komercyjnej sprzedaży tylko tu jest jeden problem: konkurencja platformowa : nanoavionics, endurosat, gom, clyde ma nie dość że kilka razy taniej to jeszcze sprawdzone w kosmosie (niektórzy 100 proc misji sukces). I klienci zagraniczni (bo w PL rynek jest za maly) mają w głębokim pępku czy sprzęt z Polski. Tym rynkiem rządzi skuteczność i cena. Creo nie ma żadnego z tych dwoch wiec PKO to w końcu zrozumialo i dało upust w postaci wyceny o 90 zł niższej niż przed misja EE. Ciekawie się sytuacja rozwija. Myślę że będzie jeszcze okazja do taniego zbierania.