Dziękuję za wszystkie uwagi. Przyznam, bardzo ciekawe.
Ci co już sprzedali, agresywnie puszą się, ukazując coraz to śmielsze apokaliptyczne widmo przyszłości, z drugiej strony, ci co czekają z coraz większą nieśmiałością bronią swego.
Doskonale rozumiem jednych i drugich, ale należę do tych co darmo akcji nie oddadzą.
Dlaczego?
Po pierwsze bo jestem cierpliwy,
bo PGE jest obecnie jedną z najlepszych spółek na giełdzie, patrz zysk.
bo zyski są w przyszłości praktycznie nie zagrożone koniunkturą,
bo PGE opiera się na polskim surowcu (węgiel-Bełchatów), zobaczycie co się będzie działo za kilka lat z gazem (a propo's - PGNiG czyt. Rząd podpisał umowę z Rosją o zwiększonym dostawie gazu do 2030, Rząd chciałby też zbudować naftoport w Świnoujściu, tylko po co nam tyle gazu?). Przepraszam za odejście od tematu , ale widzę poważny problem w przyszłości w tej sprawie.
Zbliża się korekta wielkimi krokami, ale czy ktoś dziś wie gdzie będzie dno PGE?
Nie.
Uważam, że może być jeszcze trochę zawirowania wokół ceny spółki, ale jestem dobrej myśli, nawet jeżeli przyjdzie trochę poczekać. I tak znajdą się chętni na tą spółkę i bynajmniej nie zależy to od nas "szaraczków", nie o taką kasę tu chodzi.
Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich cierpliwych, a szczególnie Ankę i Igę2008.