Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że polski gaming powoli wyhamowuje. Za dużo się nam spółek narobiło,
za dużo katastrof i wpadek jak GameOps ( pomimo przyzwoitej gry ) czy choćby piątkowy
nieudany debitu Huuuge.
Rykoszetem może oberwać Ovid, który padnie ofiarą szerszego trendu zanim zdąży rozwinąć
skrzydła. Jacki muszą pokazać naprawdę dobrą rzecz, żeby się odbić od opadającej krzywej i
zwrócić czyjąkolwiek uwagę. Spółka stoi w kącie i nikt już o niej nie pamięta.
Na Steam jest 1000 sprawdzonych hitów po kilkanaście USD. Ze sprzedaży ciekawskim
kilku tysięcy sztuk w Early Access firmy nie utrzymają.